Muzeum Historii Naturalnej

Jak wspominałam we wcześniejszych postach, Waszyngton jest miastem, gdzie liczba muzeów sprawia, że nie można się tu nudzić:) Większość muzeów przynależących do Instytutu Smithsonian jest darmowa, dlatego warto udać się tam w wolnej chwili.
Jakiś czas temu pogoda w DC nie zachęcała do spacerów po dworze, dlatego zdecydowaliśmy się pojechać do centrum i odwiedzić Muzeum Historii Naturalnej, które mieści się w pobliżu National Mall.

Samo muzeum zostało założone ponad 125 lat temu i do dziś zgromadziło tysiące eksponatów. Wiele z nich jest naprawdę bardzo interesujących, czasem nawet szokujących - jak na przykład ogromna kałamarnica, która mierzy prawie 9 metrów - chociaż niektóre były również odrobinę tandetne,. Wykonane z plastiku nijak się miały do rzeczywistych roślin czy zwierząt jakie miały przypominać:) Tych całe szczęście było niewiele, dlatego spacer po muzeum nie był zmarnowanym czasem!

Samo muzeum jest bardzo tłoczne, przybywają tam całe wycieczki oraz rodziny z dziećmi. I choć czasem ciężko zrobić zdjęcie bez miliona głów w tle, tak naprawdę tłumy te nie przeszkadzają w odbiorze tego co muzeum ma do zaoferowania. 

Ekspozycje


Na zbiory muzeum składają się między innymi: różnego rodzaju rośliny, ptaki, ssaki oraz gady i płazy. Są tam liczne ekspozycje związane zarówno ze współczesnymi zwierzętami jak i z dinozaurami, egipskimi mumiami (wiele z nich jest oryginalnych) czy z kosmosem. Oprócz tego znajdują się tam wystawy minerałów i skał, ekspozycja związana z największym wężem znanym człowiekowi (Titanoboa), a nawet pawilon z prawdziwymi motylami! (dopłata do tej atrakcji to 7$).  

Interesującą wystawą szczególnie dla pań, jest wystawa diamentów, które są naprawdę zachwycające. Co ciekawe, to właśnie w tym muzeum znajduje się diament Hope, który do tej pory uznawany jest za jeden z największych kolorowych diamentów na świecie! Z diamentem Hope związana jest interesująca legenda, bowiem każdego z jego właścicieli spotykało w życiu ogromne nieszczęście - dlatego też inną nazwą tego cuda jest " Przeklęty diament". 

Symbol muzeum


Z całą pewnością, najbardziej rozpoznawalnym eksponatem muzeum jest słoń, który zajmuje iście królewskie miejsce w budynku - niemalże po środku, także można podziwiać go zarówno z balkonów, jak i z dołu. Sam słoń o dziwo jest eksponatem prawdziwym - został on upolowany ponad 50 lat temu przez myśliwego, który następnie podarował go władzom muzeum. Przez wiele miesięcy był on wypychany i preparowany przez pracowników muzeum, a dziś uznawany jest za największego ssaka lądowego jak jest przedstawiany w jakimkolwiek muzeum na świecie! Co ciekawe, słoń ten ma na imię Henry, chociaż nikt tak naprawdę nie wie dlaczego...


Na terenie muzeum można robić zdjęcia, przy wielu eksponatach znajdują się tabliczki z napisem "proszę dotykać", dzięki czemu zarówno mali jak i duzi odwiedzający mogą poczuć fakturę niedźwiedziej łapy, różnego rodzaju minerały czy też futra zwierząt. Oczywiście oprócz tego znajduje się tam sklep z pamiątkami, restauracja, a nawet kino, gdzie wyświetlane są  filmy przyrodnicze ( filmy te można obejrzeć za dodatkową opłatą). 




Gacek!





Maniek:)

Henry z przodu...

... i z tyłu

Giant squid (ta kałamarnica była baaaardzo nieapetyczna!)

Na koniec piękny diament Hope


Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Co i za ile? Czyli ceny w USA

Co i za ile w USA część III - czyli ile kosztują ubrania i elektronika

Ile kosztuje 3-tygodniowa wycieczka do USA?

Motoryzacja w USA

Pentagon Memorial

Śladami Amiszów

California - here we go again!

Welcome to Miami