Pentagon Memorial

W ubiegły weekend udaliśmy się z Piotrem w miejsce, które przypomniało nam jedne z najsmutniejszych wydarzeń naszego wieku. 11 września 2001 roku, atak terrorystyczny dotknął nie tylko WTC w Nowym Jorku - jego ofiarami padły również 184 osoby w Arlington (Waszyngton).

Porwany przez terrorystów samolot lini American Airlines dokładnie o godzinie 9:37 rozbił się o Pentagon, zabijając nie tylko wszystkich pasażerów lotu, ale również kilkuset pracowników budynku. Chcąc upamiętnić ich śmierć, władze zdecydowały się na postawienie pomnika, który będzie poświęcony ich tragicznej śmierci. Jest to pierwszy narodowy pomnik, jaki powstał dla ofiar ataków z 11.09. 2001r.

Wybór architektów


Chętnych, którzy zgłosili się do zaprojektowania tego jakże ważnego pomnika było bardzo wielu - ponad 1100 osób. Z nich wyłoniono dwójkę - Julie Beckman oraz Keith'a Kaseman'a, którzy na co dzień pracują w nowojorskim biurze architektonicznym. Decydujące głosy przy wyborze konkretnego projektu, miały ważne figury polityczne w DC, inni architekci oraz same rodziny zabitych. Naszym zdaniem pomnik ten jest o tyle wyjątkowy, iż jest on bardzo oryginalny, ale co ważniejsze - niezwykle przemyślany i zaskakujący.

Główna stylistyka Pentagon Memorial jest bardzo elegancka i prosta. Dzięki temu, że nie ma tam przerostu formy nad treścią, odwiedzając to miejsce można poczuć dreszcze na plecach.


Wygląd


Cały projekt składa się z wolnostojących, oryginalnie wygiętych ławek, których ilość odpowiada ilości zabitych w tej katastrofie osób. Pod każdą ławką jest niewielki oświetlony nocą zbiornik z wodą, a na jej boku - wyryte imię i nazwisko zmarłego. Ławki zrobione są ze stali oraz granitu i mieszczą się na żwirze.

Niezwykle istotne jest jednak ich położenie. Otóż niektóre ławki skierowane są na budynek Pentagonu, inne natomiast w przeciwną stronę. I tak, jeżeli stoimy twarzą do Pentagonu i jesteśmy w stanie przeczytać nazwisko na ławce, oznacza to, iż dana osoba zginęła wewnątrz budynku. Jeżeli, chcąc przeczytać nazwisko na ławce musimy stać plecami do budynku, wiemy już iż ofiara zginęła w samolocie (widzimy wówczas trajektorię lotu). Jest to bardzo czytelny i zrozumiały przekaz, który jednocześnie porusza. Oprócz tego, osoby, które podróżowały całymi rodzinami, są w pewien symboliczny sposób połączone już na zawsze - oprócz ich nazwiska na ławce, widnieją również nazwiska bliskich, którzy zginęli razem z Nimi. 

Kolejnym, ważnym elementem całego "pomnika", jest płot, który okala to miejsce. Otóż jego wysokość rośnie w określonych odstępach. Jest to tak zwana "ściana wieku", i wzrasta ona dokładnie o jeden cal (2,54 cm) relatywnie do wieku ofiar (ich daty urodzenia można śledzić na murku, który jest położony zaraz przy samej ścianie). Oznacza to, iż mur jest bardzo niski w pobliżu pierwszej ławki, dedykowanej 3 letniej Danie Falkenberg, i jest dużo wyższy przy końcu - tam gdzie symbolicznie znajduje się 71-letni John D. Yamnicky. Spacerując wzdłuż "ściany wieku", widzimy iż wzrasta ona - od 3 cali do 71 cali. 


Podczas lotu 77, na pokładzie znajdowało się 59 osób, z których żadna nie przeżyła zderzenia. Ofiar w Pentagonie było jeszcze więcej - aż 125.

Budowę Pentagon Memorial rozpoczęto 15 czerwca 2006 roku, a ukończono 11 września 2008 roku. Koszt budowy to około $22 mln. 


Zdjęcie Pentagonu zrobione po ataku

Przed wejściem na teren Pentagon Memorial


W tle:  odbudowany Pentagon



Nazwisko ofiary, która zginęła w budynku Pentagonu

Nazwisko ofiary, która zginęła w samolocie


Daty urodzenia ofiar (tu: data najstarszej ofiary)



Daty wzrastały co rok ( po lewo na zdjęciu: nie ma daty 1937 wypisanej na murku, oznacza to, iż w katastrofie nie zginęła żadna osoba urodzona w tym roku).

Najmłodsza ofiara katastrofy (warto zwrócić uwagę jak niska jest tu "ściana wieku")

Wysoka "Ściana wieku"











Komentarze

  1. zamysł rzeczywiście świetny, i jeszcze ta koncepcja ławek, jakby te osoby mogły podejść tu i przysiąść, ale przecież własnie tak jest, bo na zawsze w tym miejscu pozostały. ale koszty upamiętnienia kosmiczne, kosmiczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. LemonStates17 grudnia, 2012

    W USA wszystko jest z rozmachem:P

    OdpowiedzUsuń
  3. robi wrazenie!

    Laura

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko czemu ta dziura po uderzeniu samolotu o rozpiętości skrzydeł 38 m ma tylko 18 metrów szerokości?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo tam uderzyła rakieta...

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Co i za ile? Czyli ceny w USA

Co i za ile w USA część III - czyli ile kosztują ubrania i elektronika

Ile kosztuje 3-tygodniowa wycieczka do USA?

Motoryzacja w USA

Śladami Amiszów

California - here we go again!

Welcome to Miami