Zaprzysiężenie Obamy

Wczoraj - 21 stycznia 2013 roku, oczy całej Ameryki skierowane były na Waszyngton. To tu, o godzinie 11 rozpoczęło się drugie już zaprzysiężenie Baracka Obamy na prezydenta USA.
Cztery lata temu, podczas tej uroczystości - która miała miejsce w National Mall występowały największe gwiazdy muzyki i filmu. W tym roku - na naszą niekorzyść:) - prezydent Obama zdecydował się na "skromniejszą" uroczystość, dlatego też pod Kapitolem wystąpili "jedynie": James Taylor (piosenka: America the Beautiful), Kelly Clarkson (My Country, 'Tis of Thee) oraz Beyonce (która wykonała hymn narodowy).  

Dlaczego taka data?


Zgodnie z 20 poprawką do Konstytucji, od 1937 roku zaprzysiężenie każdego kolejnego prezydenta USA powinno nastąpić 20 stycznia (wcześniej odbywało się ono 4 marca). Zaprzysiężenie Obamy na 44 prezydenta USA było siódmym w historii, kiedy data 20 stycznia przypadała na niedzielę. Jak nakazuje tradycja, ceremonia ta nie może odbyć się w niedzielę, dlatego też wyjątkowo podzielono ją na dwa dni - niedzielę i poniedziałek. Pierwsza, prywatna część odbyła się w Białym Domu w niedzielę. W poniedziałek odbyła się natomiast symboliczna, jednak publiczna uroczystość.  Miała ona miejsce pod Kapitolem, gdzie prezydent złożył oficjalną przysięgę, kładąc swoją dłoń na dwóch bibliach: prezydenta Lincolna oraz Martina Luthera Kinga (wszystko dlatego, iż 21 stycznia obchodzi się w USA federalne święto na jego cześć - 50 lat temu, 21 stycznia Martin Luther King Jr wygłosił przed Lincoln Memorial słynne przemówienie "I Have a Dream"  na cześć praw człowieka).

Dotarliśmy na miejsce dosyć późno, bo około godziny 11. Ludzie czekali już od 6 rano aby zdobyć jak najlepsze miejsca (poniedziałek z okazji święta M.L Kinga był dniem wolnym, dlatego mogli sobie na to pozwolić). Nam nie zależało tak bardzo, aby dobrze wszystko zobaczyć - wiedzieliśmy z góry, iż jest to nierealne:) - najlepsze miejsca, które były darmowe były już dawno zajęte. Chcieliśmy jednak na własne oczy zobaczyć całą tę uroczystość oraz jej rozmach.

Żołnierze na każdym kroku kierowali ruchem, zamykając wiele ulic, co na koniec okazało się niewygodnym rozwiązaniem - o dziwo narzekaliśmy nie tylko my:)! Często docierały do nas głosy skarżących się Amerykanów, którzy mieli pretensje o kiepską organizację. Całą uroczystość oglądaliśmy spod pomnika Waszyngtona na wielkim telebimie. Szacując, blisko 90% ludzi zebranych pod Iglicą to Afroamerykanie, dla których mianowanie Obamy na kolejną kadencję na pewno było dużym przeżyciem - było to widać w ich przygotowaniu do tej ceremonii. Duża część ludzi miała własne flagi, wiele osób śpiewało, klaskało, a nawet grało np. na tamburynach.

Cała ceremonia na pewno byłaby bardziej wzruszająca, gdyby nie fakt, iż głośniki często przestawały działać. W wyniku tego: albo były opóźnienia względem obrazu albo w ogólnie nie można było nic zrozumieć. Po całej uroczystości wszyscy szturmem udali się w stronę metra, co okazało się katastrofą. W wyniku zamknięcia (nie wiemy z jakich powodów) wielu ulic, droga do metra zamiast zająć nam 5 minut, przeciągnęła się dobrze do ponad pół godziny. Ponadto często kierowano nas na czyjeś podwórka i trawniki - wolę nie myśleć jak wyglądały one, gdy przeszły po nich tysiące ludzi... Takie jednak były rozporządzenia władz i wojska i nic nie można było na to poradzić. Faktem jest jednak, iż dla Amerykanów owe zaprzysiężenie było bardzo ważną ceremonią i nie dziwi mnie fakt, że do DC przyjechali obywatele z całego kraju.











Fanka Obamy ;-)






A na koniec: Pani z tamburynkami i czapką "Obama":)




Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Co i za ile? Czyli ceny w USA

Co i za ile w USA część III - czyli ile kosztują ubrania i elektronika

Ile kosztuje 3-tygodniowa wycieczka do USA?

Motoryzacja w USA

Pentagon Memorial

Śladami Amiszów

California - here we go again!

Welcome to Miami